ULMED
20 lat w służbie chorym
O NASWSPÓŁPRACUJĄ Z NAMIGALERIALINKI - Przyjaciele
PACJENCI
MEDIA
PACJENCI
Poniżej predstawiamy podziękowania pacjentów naszych współpracowników. We wszystkich wpisach zachowano oryginalną pisownię.

SANDRA - Aleksandra Kościelska z Kielc

  • "Bardzo dziękuje za pomoc, spokój i nowe życie. Za zaufanie do siebie i życia. Jeszcze raz dziękuje" - Iwona z Warszawy.
  • "Serdecznie, z całego serca dziękuje pani Sandrze; z ogromnych lęków i niepokoi, depresji potrafiła mi pomóc i odnaleźć spokój i jasność myśli. Serdeczne Bóg zapłać" - Krystyna Ś.
  • "Serdeczne podziękowania dla Pani Sandry za prawdziwe ujawnienie mojej osobowości i za rady które zmieniły pozytywnie moje życie" - Marek z Warszawy.
  • "Kiedy przed ponad rokiem dostarłam do p. Sandry byłam po wielu ciężkich przejściach życiowych (śmierć najbliższych mi osób) brata, bratowej, ciężkiej chorobie mamy, kłopotach prywatnych. Stałam wtedy także przed ważną decyzją życiową. Dzięki p. Sandrze, która wskazała mi sposóby na pozbycie się życiowego pecha moje życie stało się znowu pukładane. Pech minął. Koleje losu zmieniły się, odnoszę sukcesy. Rady, których posłuchałam ustrzegły mnie przed poważnymi kłopotami. Mogę w tej chwili stwierdzić, że odnoszę sukcesy jestem sprytniejsza. Optymistyczniej patrzę na świat. Wszystkie omaiane sprawy wypełniły się. Dziękuje" - Elżbieta z Grodziska Mazowieckiego.
  • "Bardzo serdecznie dziękuje za uratowanie mojego życia, i wskazanie mi drogi życiowej, którą powinnam podążać. Byłam w bardzo ciężkiej nerwicy, a Pani pokazała mi światełko w tunelu. Jeszcze raz bardzo dziękuje i obiecuję pamiętać o Pani do końca życia." - Aleksandra z Warszawy.
  • "Dziękuje za pomoc w wyjściu z nerwicy utrzymującej się przez 10 lat, a także w zaakceptowaniu siebie po stracie dziewczyny. Teraz czuję się wspaniale, nie stresuję się. Pani mi pomogła, a psycholodzy nie dali rady. Polecę panią każdej osobie, która będzie w trudnej sytuacji życiowej." - Tomek student lat 26.
BARTŁOMIEJ KOŚCIELSKI
  • "Bartłomiej Kościelski masażysta, kręgarz - pomagający ludziom mającym problemy z kręgosłupem, najważniejszym filarem naszego ciała. Kiedy przeczytałam o nim w nr 3/08 "Gwiazdy mówią", w dziale poświęconym medycynie niekonwencjonalnej, zaciekawiły mnie wypowiedzi osób, którym Pan Bartłomiej pomógł. Spisałam sobie kontakt do tego Pana. Tak trochę pod wpływem przeczytanego artykułu, tak trochę dlatego, że gdy potrzeba, to człowiek łapie się każdej sposobności, by chronić się przed nożem chirurgów - zwłaszcza, gdy chodzi o kręgosłup. Zadzwoniłam do niego i umówiłam się na spotkanie, na które pojechałam aż z Łodzi. Dlaczego pojechałam? Mam 18 córkę, u której 5 lat temu stwierdzono skrzywienie kręgosłupa. Chodziłyśmy na masaże, rehabilitację, baseny, odwiedzaliśmy ortopedów i nic. Skrzywienie boczne się pogłębiało, córka szybko rosła, doszło pogłębienie naturalnego wygięcia kręgosłupa, aż do zaniku przerw miedzy kręgami, skrzywienie miednicy, krótsza noga, zaczęło rosnąć wygarbienie. Werdykt lekarzy: skomplikowana operacja. Jechałam do Łodzi bez oczekiwania na cud, lecz z ukrytą nadzieją. Zastałam człowieka o spokojnym, ciepłym, pewnym swej siły i swych umiejętności spojrzeniu. Dziesięć minut bezpolesnego zabiegu - czy lepiej nazwać cudu. Kilka sprawnych ruchów Pana Bartłomieja w pełnej znajomości tego "jak naprawić" tragedię młodej osoby wystarczyło, by moje dziecko było PROSTE!!! Zlikwidował skrzywienie boczne, gdzie łopatka była niżej od drugiej o 6 cm! Porozciągał kręgosłup by powstały konieczne przerwy niędzy kręgami, ustawił bioderka. Brzmi tak prosto. I wydaje się takie proste. Ale dopiero teraz. Przedtem to był horror. Dwie wizyty u tego człowieka o złotych rękach, zmieniły życie mojego dziecka. O żadnej operacji nie ma już mowy. Wszystkie kostki są na swoim miejscu, nic nie przemieszcza się do stanu poprzedniego. Dla naszych lekarzy ortopedów jest to czarna magia. Ale dziękować Bogu, że jest taki człowiek, dla którego kręgosłup nie ma tajemnic. Który potrafi zrobić z nim prawdziwe cuda. Dziękuje z całego serca." - Gosia.
  • "Pana Bartłomieja poznałam dzięki mojej przyjaciółce. Mam córkę, która w wieku 8 lat bardzo szybko rosła, no i tak przyszła skolioza, czyli boczne skrzywienie kręgosłupa. Pierwsze zauważyłam, że jedno ramię ma nizej od drugiego. Następnie biodra, bo po fałdach z boku, z jednej strony miała jedną, a z drugiej trzy. Jak każda matka zareagowałam i po konsultacji z lekarzem rodzinnym trafiłam do piewrwszego ortopedy. Piszę pierwszego, bo przez cztery lata było ich wielu (prywatnie i na Kasę). Moje stwierdzenie było krótkie. Skolioza, to dla lekarzy wielka niewiadoma. Każdy z nich kazał ćwiczyć, pływać, prostować się itp. Po czterech latach dobrze znany i określany jako dobry fachowiec ortopeda mówił, że wszystko idzie w dobrym kierunku,ale niestety ja się nie zgodziłam z tą opinią. Tak naprawdę bardzo się wystarszyłam operacji, która miała być za trzy lata. No i tu zaczyna się zanjomość z p. Bartkiem. Razem z koleżanką pojechałyśmy do Łodzi. W trakcie pierwszej wizyty byłam przerażona, kiedy p. Bartłomiej nastawiał córce kręgosłup, mówiąc przy tym co jeszcze trzeba naprawić. Prosiłam Boga, aby moje dziecko umiało wstać (jedyne co mnie trzymało w myśli, że będzie dobrze, to to, że córka mówiła że nic ją nie boli). Wystarczyły trzy wizyty, aby kręgosłup córki się wyprostował, a ramiona były równe. Teraz córka ma 14 lat, ma minimalnie zaniżoną łopatkę, biodra równiutkie, no i bez zahamowań zakłada strój kąpielowy. Bardzo dziękuje Małgosi, za to że mnie i córkę tam zabrała, ale przede wszystkim dziękuje p. Bartłomiejowi, że mając taki dar wykorzystuje go dla innych ludzi, aby im pomagać. Moja córka nie ma już komleksów, oczywiście o operacji nie ma mowy, no bo co, jak już jest wszystko dobrze. Dlatego serdecznie Dziękuje i proszę Boga, aby dał zdrowie takim ludziom co pomagają innym tak jak p. Bartek. Dziękuje." - Iwona.
  • "Gdy Ci nic nie dolega, to nawet nie wiesz jakim skarbem są ludzie, którzy potrafią Cię postawić na nogi i przywrócić do w miarę normalego życia. Gdy w poczekalni widzisz ludzi, którym Pan Bartek Kościelski przywrócił nadzieję, gdy widzisz uśmiechnięte twarze tych, którym chociaż częściowo przywrócił zdrowie i tych, których "wyciągnął" z cierpienia to wtedy wiesz, że trafiłeś do właściwego człowieka. Panie Bartku dziękuje za przywrócenie zdrowia i za tą wspaniałą aurę pogody ducha i uśmiechu, która daje człowiekowi siłę do życia. Z wyrazami podziękowań i szacunku" - nieczytelny podpis.
  • "Pana Bartka poznałem dzięki pismu Nieznany Świat nr 5 z 2009 r. w którym znalazłem artykuł pt. Ręce które czynią cuda. A na takie ręce właśnie czekałem, gdyż cierpiałem na ból kręgosłupa. Po pierwszej wizycie u Pana Bartka poczułem się lepiej. I po tej wizycie wiedziałem że naprawdę trafiłem w dobre ręce. Po drugiej wizycie czułem się naprawdę dobrze. Trzecia wizyta to już tylko sprawdzian. Czuję się dobrze, jak nigdy dotąd. Serdeczne dzięki" - A. P.
  • "Podziękowanie. Serdeczne podziękowanie państwu Anecie i Bartłomiejowi Kościelskim za życzliwość i poświęcenie dla pacjenta, dokładnośc i precyzyjność zabiegów masażu klasycznego i terapii manualnej. Jesteście państwo o wielkim sercu i niezwykłej osobowości, bardzo życzliwi i z ogromnym poświęceniem podchodzący do Każdego pacjenta traktując go indywidualnie i wyjątkowo. Poprzez w/w rehabilitację wróciłem do normalnego życia i za to bardzo serdecznie dziękuje." - M. B.